2014/09/26

A tytułu brak~~

macie tu ślimaczka
Mam sprawę, taką tylko... Ponieważ moja wena zrobiła sobie urlop, postanowiłam pójść za jej przykładem i też go sobie zrobić. W końcu już od października roku 2013 jedyną przerwą, jaką miałam od pisania, był mój wyjazd do sanatorium. W sensie na tym blogu, na tym drugim wciąż mam przerwę.
Kolejnego rozdziału możecie oczekiwać w okresie świąt (tych najbliższych, nie wielkanocnych), gdyż iż ponieważ, odnawiam tamten blog i muszę się wczuć, jeśli wiecie o co chodzi. W każdym razie, od któregoś tam grudnia będę pisać te dwa blogi jednocześnie, więc też mogą być jakieś utrudnienia, choć nie powinny. Ale wiecie, jak to jest. Zwłaszcza ze mną. Także ten... Mam nadzieję, że się nie obrazicie. I w ogóle. Na pewno nie zostawię Was na zawsze, to byłoby okrutne z mojej strony. A ja nie lubię być okrutna. Nom tego ten.. pozdrawiam. X"D

Aha~~ I co do rocznicy bloga - moich urodzin też nie świętuję, więc nie oczekujcie fajerwerków.



Brak komentarzy: