2013/10/03

Prologue

Gdy wszechświat spowił mrok, a wojny międzyplanetarne stały się rutyną, zaczęto myśleć nad przyszłością. Ludność ziemi postanowiła podzielić planetę na cztery części i oddzielić wspólnym murem. Mieszkańcy każdego oddziału mieli za zadanie wyznaczyć przywódcę, który musiał odnaleźć wspólny język, nauczyć zasad i rozpocząć nowe nauki. Wódz Haruhiko Tekane, który rządził Arysami, nauczał kontrolowania powietrza, odwagi i męstwa, a także, by nie opuszczać swoich w potrzebie. Wódz Natsuo Miyake rządził Aquersami, mającymi dar sterowania wodą, inteligentnymi ludźmi, którzy prócz ćwiczenia sztuk walk uczyli także, jak posiąść wiedzę przeciwnika. Koichi Itimida, przywódca Terrarsów, uczył walki ziemią, lojalności i uczciwości. Natomiast wódz Tsuneari Yamato był przywódcą Kagaisów, których spryt i przebiegłość pomogły wygrać wiele walk, a ich dar obcowania z ogniem był trudny do przechwycenia.

Teraz na ziemi ludzie walczą pomiędzy sobą, używając do tego swych darów, tym samym bezczeszcząc święte prawa ustalone przez pierwszych wodzów. Oddziały tworzą legiony, mające na celu unicestwienie niepotrzebnej ludności i powiększenie łupów niezbędnych do przeżycia na tym wielkim pobojowisku, jakim jest teraz ziemia. Zwycięski legion bierze wszystko, łącznie z niewolnikami. Przywódca przegranego legionu ma postawione ultimatum: uciekaj lub giń.


=^^=

Witam!
Jest to mój pierwszy blog o tej tematyce, dlatego też przepraszam za jakiekolwiek błędy, które mogą zawitać w tym opowiadaniu. Chciałabym również wspomnieć, że to nie jest mój pierwszy blog: piszę jeszcze Potterowskiego ff.
Nie znam się na Japonii, a fanką mangi jestem od niedawna (jak to napisałam w zakładce "o autorce"), więc nie mogę zagwarantować, że dostaniecie konkretny opis tego wszystkiego. Zamierzam pisać przygodówkę, pomieszaną z dramatem i marnym romansidłem, dlatego też ja sama jeszcze nie wiem, co z tego wszystkiego wyjdzie. 
Prawdopodobnie będzie to katastrofa.
Jednakowoż mam nadzieję, iż będziecie pisać weno-twórcze komentarze, które wspomogą mnie w dalszym pisaniu.
Liczę, że spodobał Wam się prolog, jak i że zachęciłam Was do dalszego czytania "Bramy do Piekieł" (zmieniono z "Gateway to Hell").

xoxo
Sakura

3 komentarze:

Mio pisze...

Dziękuje za komentarz kochana <3 chciałam Cię poinformować, że weryfikacja obrazków była włączona :)
co do prologu - świetny. Mam wrażenie, że trochę sugerowałaś się Avatarem, lecz mam nadzieję, że wymyślisz coś nowego i przewyższającego to. Czekam na dalsze rozdziały ^ ^

Frankie29 pisze...

bardzo ciekawe, świetnie napisanie, ciekawie co najważniejsze!
czekam na kolejne posty :D

teki datenshi pisze...

uooo, niezłe, niezłe. Opis ludzi z mocami skojarzył mi się z głównymi bohaterami anime Avatar: Legenda Aanga xD Lubię przygodówki, do tego katastroficzne *o* Czekam więc :D Ooożeszty xD Masz mnie w polecanych <3 A romansidło, hm... będzie coś z yaoi? ;>